Wrota Gryfina
kultura i historia
 
Strona główna » Gryfińskie legendy » Głupi diabeł II
Głupi diabeł II


Był kiedyś chłop, który miał kiepską rolę i choć w pocie czoła pracował i trudził się, jednak żniwo zbierał takie, jakie wysiał.
W końcu to mu się sprzykrzyło i głośno zawołał, że zgodziłby się na to, by jakiś diabeł z nim zasiał na spółkę i dzielił się po połowie.
Usłyszał to strasznie głupi diabeł, który był właśnie w pobliżu.
Stanął przed chłopem, a ponieważ posiadał jakąś czarodziejską siłę, zgodził się wieśniak siać z nim na połowę. Chłop miał dać pole, a diabeł miał się postarać o ziarno.
Na samym początku naradzili się co chcą siać i zgodzili się, że najpierw zasieją żyto.
I tak też się stało. Zboże wspaniale dojrzewało. Lepiej niż na najlepszej roli. Gdy nadeszły żniwa, diabeł powiedział: "Miło mi będzie, jeśli ty weźmiesz to co na górze, a ja wezmę to, co zostanie na dole", ale gdy zobaczył, że gospodarz dostał wszystkie kłosy, a dla niego pozostało ściernisko, był wściekły i krzyczał: "Następnym razem nie pozwolę sobie na coś takiego".
Na drugi rok obaj posadzili ziemniaki i również one doskonale się udały. Gdy nadeszły wykopki, diabeł powiedział: "Teraz ty możesz wziąć to co na dole, a ja zatrzymam to co jest na górze".
Chłop chętnie to zrobił. Jednak gdy diabeł zobaczył, że chłop dostał same ziemniaki, a on tylko łęty, wtedy stał się jeszcze bardziej wściekły i krzyczał: "Nie pozwolę sobie więcej na coś takiego!"
Trzeciego roku posiali groch, który udał się lepiej niż można by tego oczekiwać. Gdy była zima, chłop zapytał diabła: "Czy zgodzisz się, że wykulamy* groch na lodzie?" "Według mnie zrobimy tak - odpowiedział diabeł - byś ty wziął to co pozostanie na lodzie, ja chcę mieć to wszystko, co poleci w powietrze".
Gdy jednak zobaczył, że chłop dostał wszystkie grochy i że dla niego pozostały tylko łupiny, ze zmartwienia prawie nie mógł się opanować i z wielkim trudem się uspokoił.
Wówczas powiedział do chłopa: "Już mam dosyć siania z tobą na spółkę, anuluję naszą umowę, a ponieważ mam dobre serce, na pożegnanie chcę ci podarować trochę pieniędzy.
Powieś swoje buty w kominie, a ja przez komin będę wsypywał pieniądze". Chłop posłuchał polecenia diabła, ale wcześniej obciął podeszwy od butów.
Diabeł sypał coraz więcej i więcej, ale nie mógł napełnić butów. Wtedy skończyła się jego cierpliwość i zaczął bić chłopa. On jednak pobiegł do swojego stada bydła i najmocniejsze zwierzę puścił na diabła. "Ach, co - zawołał diabeł - nie będę się tu patyczkował".
Wziął zwierzę za ogon, wrzucił sobie na ramiona i poszedł z nim, aby już więcej nie wrócić. Chłop stał się bogatym człowiekiem i nigdy nie żałował, że na spółkę siał z diabłem.



Wojciech Łysiak, w: "Diabelskie sprawki - podania, legendy i bajki z Pomorza Zachodniego", Wydawnictwo "ECO", Międzychód 1998


 


© Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie | Redakcja
Wrota Gryfina są częścią projektu współfinasowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego pn. "eGryfino I - wdrożenie rozwiązań społeczeństwa informacyjnego w Gminie Gryfino"

www.icor.pl