Wrota Gryfina
kultura i historia
 
Strona główna » Gryfińskie legendy » O skarbie i szubienicy na Serb..
O skarbie i szubienicy na Serbskiej Górze*


Na wschodnim skraju Gryfina wyrasta wyniosłe wzgórze. Wiąże się z nim liczne opowieści. Jedna z nich mówi, że pewnej nocy trzech młodych rzemieślników wybrało się tu na poszukiwanie skarbu. Zachęceni tajemniczymi wezwaniami, które poprzedniej nocy wyrwały ich ze snu, zabrali z sobą łopaty, kilofy i sznury, wspięli się na szczyt wzniesienia i czekali na moment, gdy z wieży kościelnej rozlegnie się dwanaście uderzeń zegara.
Na ten sygnał zaczęli kopać w samym środku wzniesienia. Nie było łatwo. Najpierw zerwał się porywisty wicher. Potem wszystko ucichło, ale wzgórze zaczęło trząść się. Trudno było utrzymać się na nogach. Nie zważali i na to. W końcu i to ustało. Ale właśnie wtedy zobaczyli sześciu mężczyzn o zasłoniętych twarzach i ubranych na czarno. Tajemniczy przybysze rozlokowali się kiło młodzieńców, rozłożyli narzędzia stolarskie i zabrali się do wznoszenia szubienicy.
Skończyli pracę jednocześnie: drzewo śmierci było gotowe, a łopaty kopiących uderzyły o coś twardego. Jeszcze chwila - i nie było wątpliwości: w ziemi leżała skrzynia. Obkopali ją i założyli sznury. Zanim jednak skarb Serbskiej Góry wyjrzał na powierzchnię, do uszu młodzieńców dobiegły słowa rozmowy. Mówili czarni:
- Szubienica już gotowa...
- I co teraz?
- Trzeba by sprawdzić, czy dobrze działa.
- Słusznie. Ale kiedy?
- Choćby zaraz. Widzicie tych trzech junaków*?
- Akurat tylu, ile mamy tu miejsc...
Po ostatnich słowach ruszyli w sześciu ku rzemieślnikom, którzy kończyli już wyciąganie skrzyni z dołu.
Tamci nie czekali jednak na nich. Wypuścili z rąk sznury, zostawili wszystkie narzędzia i zaczęli uciekać ku miastu. Rano znaleziono ich na pół żywych przed Bramą Bańską. Jeden ponoć ze strachu umarł nazajutrz, drugi stracił mowę i tylko trzeci mógł opowiedzieć o przygodzie owej nocy. Na wzniesieniu nie odnaleziono śladów szubienicy. Dół pozostał, nie było jednak skrzyni i tylko w piasku leżał samotnie mały, złoty pieniążek.

Marzenna Rzeszowska, w: "W krainie Gryfitów. Podania, legendy i baśnie Pomorza Zachodniego", Wydawnictwo Poznańskie 1986.


- * Serbska Góra - przed rokiem 1945 posiadała różne nazwy - Galgen Berg (Góra Szubieniczna), Kaiser Berg (Cesarska Góra); po roku 1945 różne nazwy zwyczajowe - Góra Spotkań, Górka Miłości, Góra Wisielców.
"Serbska Góra" to nazwa geograficzna nadana urzędowo, analogicznie jak nazwa wzniesień nadodrzańskich na północ od Widuchowej. Najbliższa rzeczywistości historycznej jest nazwa Galgen Berg, czyli Góra Szubienic. W średniowieczu i później pod miastami funkcjonowało zwyczajowo wybrane, zazwyczaj na wzgórzu, miejsce kaźni. W pobliżu znajdował się zwykle dom kata, fachowca opłacanego przez miasto, który wykonywał zasądzone przez sąd wyroki śmierci.

        


 


© Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie | Redakcja
Wrota Gryfina są częścią projektu współfinasowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego pn. "eGryfino I - wdrożenie rozwiązań społeczeństwa informacyjnego w Gminie Gryfino"

www.icor.pl